27 letnie mięso a amatorszczyzna reporterów programu Uwaga w TVN
Niestety, ale nie mogę się zgodzić na taki obrót sprawy.
Owszem – przeterminowane „mięso” trafiło na rynek.
Owszem – należało sprawę załatwić tak by nie trafiło ono do konsumentów…
Ale nie w ten sposób!!!
Od momentu emisji na antenie TVN’u programu Uwaga! traktującego o tej sprawie, do dnia dzisiejszego minęły zaledwie dwa dni, a sprawa urosła do ogromnej afery, na której niestety stracą uczciwi producenci przetworów garmażeryjnych w naszym kraju. A całą sprawę można było załatwić inaczej!
Należało po cichu zbadać, przekazać odpowiednim organom (policja/prokuratura, Sanepid, nadzór weterynaryjny, itp.) i _DOPIERO_ po całkowitym wycofaniu produktu z rynku poinformować o tym opinię publiczną. Sytuacja typu win< ->win. I wilk syty [TVN bo ocalił nas przed parszywej jakości imitacją mięsa o marnych walorach smakowych i paskudnej jakości (mój kot by tego nie tknął), oraz my - bo ta podróba nie trafiła na nasze stoły] i owca cała, gdyż uczciwi producenci nie poniosą strat…
A wyszło jak zwykle – TVN gonił za tanią sensację, a koszt takiej akcji poniesie przemysł garmażeryjny (a straty pójdą pewnie w grube miliony).
Na przyszłość dogi TVNie, czyż taki tytuł nie byłby lepszy z punktu widzenia PR: „TVN ocalił polskie społeczeństwo przed trucizną ze Szwecji”, niż: „TVN doprowadził do upadku wiele firm produkujących wytwory garmażeryjne”.
I obym się mylił – czego i sobie, i wam życzę.
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.

Uważam, że nagłośnienie sprawy jest konieczne. Co do upadku wielu firm produkujących wyroby garmażeryjne, pewnie tak będzie, dopóki te firmy, sanepid i kontrolerzy beda ukrywać firmy które dopuszczają się zatruwania ludzi.