Wszystko pięknie w/g konfiguracji:
http://www.howtoforge.com/perfect_setup_debian_etch_p5
Efekt? Nie działa. Ehhh, Debian…
May 19 13:11:14 (hidden) postfix/smtpd[6073]: connect from (hidden)
May 19 13:11:14 (hidden) postfix/smtpd[6073]: warning: SASL authentication failure: cannot connect to saslauthd server: Permission denied
May 19 13:11:14 (hidden) postfix/smtpd[6073]: warning: (hidden): SASL LOGIN authentication failed: generic failure
May 19 13:11:14 (hidden) postfix/smtpd[6073]: lost connection after AUTH from (hidden)
Rozwiązanie:
http://linux.derkeiler.com/Mailing-Lists/Debian/2004-06/2122.html
Ufff. Chociaż i tak szybciej niż qmailem… (wzdech).
P.S. Postraffiam fsistkich debianofcóf :P
;-) /usr/share/doc/postfix/README.Debian
a przy okazji… apt-get install ispell :P
A może to problem bardziej Debiana, aniżeli postfixa. Moje osobiste doświadczenia z postfixem na FreeBSD: wszystko się konfiguruje bez problemów i działa bez zarzutu…
IMHO tytuł powinien być Debian horrrorrrr :-)))
Mi się jakoś romans z postfiksem nie udał, chociaż mam świadomość, że poświęciłem mu za mało czasu… I mam wrażenie, że jak kolega powyżej napisał, to problem w Debianie jest większy niż w samym postfiksie. Ale chciałem wszystko na raz: SASL, clamav-a, spamassasin-a i nie wiem sam co jeszcze.
I znowu zjadłem zęby na pytaniu: „czemu nie działa”:
$ cat /etc/postfix/virtual
konto@jakas.domena.pl konto
OK, niby wszystko w pąsiu? Nie!
First off:
$ postmap /etc/postfix/virtual
Prawie w domu…
$ grep virtual /etc/postfix/main.cf
virtual_alias_domains = jakas.domena.pl
virtual_alias_maps = hash:/etc/postfix/virtual
$ grep permit_sasl /etc/postfix/main.cf
smtpd_recipient_restrictions = permit_sasl_authenticated, (…)
Fkorz:
$ /etc/init.d/saslauthd restart
A potem fkorz:
$ /etc/init.d/posfix reload
No, działa… w końcu…